Witajcie grudniowo! 🙂

Planowałam wrócić do Was szybciej jednak ostatnie wydarzenia zdecydowanie pokrzyżowały mi plany. Doszłam do wniosku, że miałam swego rodzaju „sprawdzian z macierzyństwa”. Jednego dnia cieszyliśmy się, że Ignacy skończył pierwszy miesiąc a już po dwóch dniach byliśmy w szpitalu z wirusem RSV… 9 dni z takim maluszkiem w szpitalnych warunkach nie brzmi kolorowo ale daliśmy radę a ja cieszę się, że mogłam być z nim. Podsumowując – myślę, że egzamin zdany.

Dzisiaj, tak na szybko jeszcze, obiecany materiał z kolorem ROT. Częstujcie się a ja mam nadzieję, że będziecie mieli jeszcze okazję go wykorzystać. 😉 Ja tymczasem biorę się za wykańczanie kart obrazkowych w świątecznym klimacie, które na blogu już niedługo bo to już przecież TEN czas.

Ściskam Was!